.Wiem wiem. To konieczność. Dla niektórych nawet przykra. Ale co można zrobić skoro zaczęło się urlop a wcześniej nie było szans żeby cokolwiek robić? Nie należę do perwersyjnych pań domu, które potrafią tak spojrzeć na leżącą bluzkę, że ta z rozpaczy pójdzie sama się powiesić w szafie. Mamusia próbowała mnie nauczyć sprzątać ale poza ogólnym poczuciem winy za to że jest bajzel i nie umiem go ogarnąć, to nie wiele wskórała. Po raz pierwszy jednak zaczęłam rozglądać się za pomocą metodyczną. No bo dwóch chłopaków w domu z czego jeden jest zapalonym graczem komputerowo-komórkowym a drugi uprawia ekstremalne biegi długodystansowe po dzikich bezdrożach, to głównie brud i syf. Na wsparcie nie ma co liczyć. Chyba ż...